Cuenca


Posted from Azuay, Ecuador. Zdecydowałem się zostać w Cuenca jedną noc dłużej. Przypomniałem sobie, że jest tu w okolicy park narodowy – Cajas (czyt. kahas), więc dzisiaj po śniadaniu się tam wybrałem. Po dotarciu na miejsce trzeba się zarejestrować – podać dane osobowe, wstęp jest wolny. Trochę się kręciłem po tym ośrodku, bo nie wiedziałem … Czytaj dalej Cuenca

Dotarłem do Cuenca


Posted from Cuenca, Azuay, Ecuador. Momentami ta podróż mnie już męczy, nudzi, a czasami drażni, jak np. wczoraj, gdy stojąc przez parę godzin w słońcu, nie mogłem złapać stopa, choć może to przez wielopasmówkę. Od kilku tygodni zacząłem jeść słodycze – jak przez ostatnie kilka lat mnie nie ciągnęło, tak teraz mógłbym jeść czekoladę całymi … Czytaj dalej Dotarłem do Cuenca

Autokarem na stopa :)


Posted from Babahoyo, Los Ríos Province, Ecuador. Parę dni temu śmiałem się, że jeszcze przydałoby się złapać na stopa radiowóz, ambulans, łódź i samolot, a dzisiaj.. może nie radiowóz, ale podwiózł mnie policjant prywatnym samochodem. Okazuje się, że tutaj policja ma inne dowody osobiste niż reszta obywateli. Dalej szedłem sobie bezdrożami i nawet nie wystawiałem … Czytaj dalej Autokarem na stopa 🙂

Opuszczona Coca


Posted from Francisco de Orellana, Orellana Province, Ecuador. Czemu nikt mi nie powiedział, że jest niedziela? Ta Coca wyglądała jak opuszczone miasto, jedynie psy ganiające turystów (czyli mnie) i samochody. Na szczęście dla nich są mniej wychudzone niż te w Kolumbii. W porcie poza prywatną imprezą też pusto. Z tego co czytałem taki rejs łodzią … Czytaj dalej Opuszczona Coca

Saraswati Eco Reserva – dżungla!


Posted from Provincia de Napo, Ecuador. Jak juz się wyspałem, opuściłem hostel i wyruszyłem szukać transportu do Talag (zgodnie z instrukcją podaną przez hosta). Jadąc busem, droga wiodła przez dżunglę wśród typowej, bujnej roślinności. Wysiadłem przy znaku z małpą i trochę niepewnie, udałem się ścieżką wgłąb lasu. Po około 500m doszedłem do piętrowego, drewnianego domku. … Czytaj dalej Saraswati Eco Reserva – dżungla!

K**** i złodzieje!


Posted from Tena, Provincia de Napo, Ecuador. W Baños spędziłem 3 noce, głównie ze względu na tani jak na Ekwador hostel – $6 (w bardzo dobrym standardzie). W sumie to pewnie byłbym tam dłużej gdyby nie choroba wysokogórska/wysokościowa (tak przynajmniej podejrzewam). O Tenie powiedziała mi jedna ze spotkanych wcześniej podróżniczek – skusiła mnie możliwość wolontariatu … Czytaj dalej K**** i złodzieje!

Laguna de Quilotoa


Posted from Cotopaxi Province, Ecuador. W Ekwadorze byłem już w Otavalo – poleciła mi to miejsce para z dzieckiem (meksykanin, boliwijka, a dziecko urodzone w Ekwadorze), poznani w przydrożnej knajpie. Miasteczko tak mnie zachwyciło, że spędziłem tam aż godzinę, idąc na wylotówkę. Może trafiłem w mało interesujące rejony, może pogoda nie była najlepsza, a może … Czytaj dalej Laguna de Quilotoa

Ayahuasca ceremony


Posted from Ipiales, Narino, Colombia. W czasie przejażdżki na trucku, przeszło mi przez myśl czy nie wracać, bo nie wiem czy coś ciekawszego może mnie jeszcze spotkać, a dzisiaj boję się myśleć co przyniesie jutro.. Jeszcze będąc w Ipiales obudziłem się lekko w szoku i przerażony. Śniło mi się, że leżałem jakby martwy, choć widziałem … Czytaj dalej Ayahuasca ceremony

Tomaszewski? Lato? Deyna?


Posted from Ibarra, Imbabura Province, Ecuador. Było pochmurnie i trochę kropiło, wiec Las Lajas sobie odpuściłem. Mimo wszystko do granicy poszedłem na piechotę. Obyło się bez problemów, poznałem tam dwóch Niemców podróżujących również przez Kolumbię w stronę Ekwadoru. Podczas gdy oni jechali taksówką do Tulcan szukać busa do Quito, ja byłem już w trzecim autostopie … Czytaj dalej Tomaszewski? Lato? Deyna?