Zaklinacz węży

Pardą, ale ja stąd wypier*..


Posted from Marrakesh, Marrakesh-Tensift-El Haouz, Morocco. 4 godzinny z powrotem do Fezu, a później kolejne 10 do Marrakeshu, skąd chłopaki mają lot powrotny. To miasto przypomina Fez pod względem ludzi i szczerze, po kilku dniach obganiania się od naciągaczy w Medinie, czuję się jakbym był pod wpływem jakiegoś terroru psychicznego, a głowa momentami mało nie … Czytaj dalej Pardą, ale ja stąd wypier*..

Chefchaouen - niebieskie miasto

Chefchaouen – niebieskie miasteczko


Posted from Chefchaouen, Tangier-Tetouan, Morocco. Cóż mogę napisać.. Chefchaouen, czyli niebieskie miasteczko jest.. cholernie niebieskie. Tutaj jest już trochę mniej „przewodników”, zamiast tego, średnio co 5 metrów ktoś proponuje haszysz i niektórych z nich wyjątkowo ciężko spławić. Kif i haszysz są tu dosłownie wszędzie gdzie się nie obejrzeć, można je kupić w sklepie spod lady, … Czytaj dalej Chefchaouen – niebieskie miasteczko

Spoko Maroko


Posted from Fes, Fes-Boulemane, Morocco. Godzina do Lublina, godzina czekania, 3 godziny do Warszawy, godzina czekania, niecała godzina na lotnisko, 2 godziny czekania, 2 godziny do Pizy, 2 godziny czekania, 3 godziny do Fezu.. i tym sposobem po 15 godzinach podróży jesteśmy w Maroko 😉 Mistrzem pierwszego dnia został mężczyzna wyglądający jak żul, wyraźnie chwiejący … Czytaj dalej Spoko Maroko

Dzień dobry bardzo! Może jakaś podróż?


Posted from Lublin, Lublin Voivodeship, Poland. Pomijając, że ciągle pada, to dzisiaj jest piękny dzień na podróż. Głównie dlatego, że to DZIŚ, a nie JUTRO. TERAZ, a nie PÓŹNIEJ.. ale odnośnie prokrastynacji, standardowo nie dokończyłem sprawozdania z poprzedniej podróży i zaczynam kolejną – przyzwyczaicie się. Tym razem lecę z dwoma kolegami, którzy mam nadzieję, że … Czytaj dalej Dzień dobry bardzo! Może jakaś podróż?