Posted from Lublin, Lublin Voivodeship, Poland.
Pomijając, że ciągle pada, to dzisiaj jest piękny dzień na podróż. Głównie dlatego, że to DZIŚ, a nie JUTRO. TERAZ, a nie PÓŹNIEJ.. ale odnośnie prokrastynacji, standardowo nie dokończyłem sprawozdania z poprzedniej podróży i zaczynam kolejną – przyzwyczaicie się.
Tym razem lecę z dwoma kolegami, którzy mam nadzieję, że albo szybko się ogarną, albo pozabijają, albo będę musiał ich gdzieś zostawić.
Lot jest o 13 i dobrze, że wyjechaliśmy z większym zapasem czasu, bo jadąc z Zamościa do Warszawy, w Lublinie bus się rozkraczył (hej przygodo). Tyle dobrego, że na dworcu, a nie na trasie. Mam nadzieję, że dalej już będzie z górki.
Klimaty kraju do którego lecimy, kojarzą mi się z tym clipem, lecz jeszcze tam nie byłem i nie wiem jakie tam są klimaty, więc niech życie zweryfikuje moje bujne wyobrażenia. A jeżeli ktoś się zastanawia jaki jest cel to.. „droga jest celem”.
Stay tuned!