Posted from Ho Chi Minh City, Ho Chi Minh City, Vietnam. Ok, wypadałoby napisać parę słów, bo nawet moja mama upomina się o posty na blogu. Do Sajgonu przyleciałem w poniedziałek, 12 marca. Bilet w jedną stronę znalazłem za 750 zł, choć później Mały Podróżnik widział go za 250 zł (nawet wiem kto go kupił) … Czytaj dalej Sajgon w Wietnamie
Varanasi – święte miasto
Posted from Dashashwamegh ghat, Uttar Pradesh, India. Przenieśmy się do Varanasi, najstarszego zamieszkanego miasta na świecie oraz nad rzekę Ganges, w której ludzie się kąpią, myją, piją, piorą, gotują, załatwiają i umierają. Zwierzęta też.. Po wyjściu z pociągu przeraziłem się, że tak samo śmierdzi w całym Varanasi, na szczęście się myliłem (choć momentami zbierało mnie … Czytaj dalej Varanasi – święte miasto
Bodh Gaya – centrum buddyzmu
Posted from Bodhgaya, Bihar, India. Gdy wysiadłem w Puri, dosłownie przeszło mi przez myśl, żeby złapać ten sam autobus i jechać dalej albo wracać. To co zobaczyłem to kompletny chaos. Sto, może dwieście samochodów, skuterów i rikszy wkoło jednego, wielkiego ronda, jadących każde w innym kierunku. Do tego smród, upał, krowy, kozy, psy i nie … Czytaj dalej Bodh Gaya – centrum buddyzmu
Goa – podobno „Heaven on Earth”
Posted from Benaulim, Goa, India. Podróż pociągiem przebiegła całkiem spokojnie. Wziąłem klasę 2A, czyli z klimą, a jak ktoś wie, w takich krajach klima albo jest na full albo nie ma jej wcale, więc było dość „rześko”. W przedziale dla 4 osób, przez większość czasu byłem sam, czasami przychodził tylko konduktor wypełnić sobie jakieś papiery, … Czytaj dalej Goa – podobno „Heaven on Earth”
Wsiąść do pociągu byle jakiego..
Posted from Kochi, Kerala, India. Po 2 dniach w Kochi, zdecydowałem udać się dalej. Rozważałem miasteczko Munnar, które otaczają plantacje herbaty, ale stwierdziłem, że może wybiorę się zobaczyć je później w okolicach Darjeeling (taa, zapewne), a teraz ruszę bardziej na północ, konkretnie do Goa. Olałem stopa i wbrew temu co piszą na necie, że bilety … Czytaj dalej Wsiąść do pociągu byle jakiego..
Hej przygodo!
Posted from Ernakulam, Kerala, India. Jak tylko wyszedłem z domu okazało się, że musiałem wracać bo.. zapomniałem portfela. Idąc na dworzec zacząłem szukać biletu na autobus. Przejrzałem po kilka razy wszystkie miejsca, gdzie mógł być ale bez skutku. Zaczęło się robić coraz bardziej stresowo. Ja po raz n-ty przeszukuje portfel i saszetki, jednocześnie gadam z … Czytaj dalej Hej przygodo!
Nowy rok – nowe możliwości!
Posted from Zamosc, Lublin Voivodeship, Poland. Miałem wczoraj okazję obserwować małego chłopca, który próbował wejść na dużą, ośnieżoną (a raczej oblodzoną) górkę. Chłopiec poślizgnął się i przewrócił raz, drugi.. przywrócił się 12 razy! Ale za każdym razem wstawał i próbował dalej. Ostatnim razem jednak nie wstał… posiedział chwilę na śniegu, spojrzał zrezygnowany na górkę, pomyślał … Czytaj dalej Nowy rok – nowe możliwości!
Wszystko jest w życiu możliwe
Posted from Estancia Pudeto, Magallanes y la Antártica Chilena Region, Chile. „Uważam, że jedyne, co nas ogranicza przy spełnianiu marzeń, to własna wyobraźnia. Sukces jest efektem ciężkiej pracy, cierpliwości, pokory i wiary, że wszystko jest w życiu możliwe.” – Martyna Wojciechowska, „Przesunąć horyzont”
Pardą, ale ja stąd wypier*..
Posted from Marrakesh, Marrakesh-Tensift-El Haouz, Morocco. 4 godzinny z powrotem do Fezu, a później kolejne 10 do Marrakeshu, skąd chłopaki mają lot powrotny. To miasto przypomina Fez pod względem ludzi i szczerze, po kilku dniach obganiania się od naciągaczy w Medinie, czuję się jakbym był pod wpływem jakiegoś terroru psychicznego, a głowa momentami mało nie … Czytaj dalej Pardą, ale ja stąd wypier*..
Chefchaouen – niebieskie miasteczko
Posted from Chefchaouen, Tangier-Tetouan, Morocco. Cóż mogę napisać.. Chefchaouen, czyli niebieskie miasteczko jest.. cholernie niebieskie. Tutaj jest już trochę mniej „przewodników”, zamiast tego, średnio co 5 metrów ktoś proponuje haszysz i niektórych z nich wyjątkowo ciężko spławić. Kif i haszysz są tu dosłownie wszędzie gdzie się nie obejrzeć, można je kupić w sklepie spod lady, … Czytaj dalej Chefchaouen – niebieskie miasteczko