Posted from Mendoza, Mendoza Province, Argentina. Mendoza pachnie bzami i dobrymi perfumami.. czasami też winem, pizzą lub marihuaną. Spędziłem tam prawie tydzień z powodu zamkniętej granicy do Chile, całkiem przyjemne miasteczko. Gdy granica była już przejezdna, udałem się do Santiago. Zatrzymałem się tam u znajomych poznanych w Ekwadorze i spędziłem u nich kolejne kilka dni. … Czytaj dalej Niewiele ostatnio piszę, ale co tu pisać..
Miesiąc: październik 2015
Chwila wolności.. czyli jak to się zaczęło
Posted from Warsaw, Masovian Voivodeship, Poland. Pewnego dnia będąc w Parku Praskim, obserwowałem niedźwiedzia. Wyglądał na przygnębionego bezsilnością. Chodził w tą i z powrotem po betonowym wybiegu, jakby nie mógł znaleźć swojego miejsca, odrobiny natury, dziczy, sensu życia.. Zatrzymała się obok mnie jakaś para. Nie wiem jak się zaczęło, ale chłopak tłumaczył, że niedźwiedź jest … Czytaj dalej Chwila wolności.. czyli jak to się zaczęło
Ta podróż robi się coraz bardziej męcząca..
Posted from Córdoba, Cordoba, Argentina. Z Tucuman do Cordoby 8 godzin, noc na dworcu i o świcie kolejne 12 godzin do Mendozy, a na zakończenie jeszcze mnie podwiozła argentyńska kabaryna. Wszystko zaczęło się od błędu, że wziąłem busa w Tucuman od razu, czyli w południe, zamiast zaczekać i wziąć na noc. Dojechałem do Cordoby koło … Czytaj dalej Ta podróż robi się coraz bardziej męcząca..
Cafayate
Posted from Cafayate, Salta Province, Argentina. Miasteczko słynie z wyrobu serów i wina, więc co tu dużo pisać – wino białe, wino tinto, wino z rana, wino wieczorem, do obiadu, do kolacji, na deser lody o smaku wina.. i tak kilka dni zlecialo. 4 dnia ruszyłem łapać stopa. Pisałem ostatnio, że słabo to działa w … Czytaj dalej Cafayate
Camping na odludziu, czyli +500 nowych zdjęć :)
Posted from Salta Province, Argentina. Ponieważ łapanie stopa szło jak krew z nosa, a w oddali zauważyłam ładne jezioro, naszło mnie na camping. Choć nie byłem przygotowany – jakieś 200ml wody i nic do jedzenia, to jednak serce wygrało z umysłem. Byłem już trochę zmęczony, a droga dłuższa niż się wydawało, ale było warto. Laguna … Czytaj dalej Camping na odludziu, czyli +500 nowych zdjęć 🙂
Argentyna :)
Posted from Purmamarca, Jujuy, Argentina. Już przed przyjazdem miałem nadzieję, że będzie dobrze i nie chcę chwalić dnia przed zachodem, ale pomimo dość gęstych chmur, już mi się podoba. Pierwsze dwa dni spędziłem w niewielkiej wiosce, Purmamarca – mili ludzie (ze sprzedawca w sklepie przegadałem pół godziny, zanim podał mi 2 bułki, o które poprosiłem), … Czytaj dalej Argentyna 🙂
Salar de Uyuni
Posted from Potosi Department, Bolivia. 3 dni w cholernej soli, piasku i kurzu, na cholernym zimnie, wietrze i słońcu. Noclegi na wysokości 4300m, gdzie nie da się spać, bo głowa pęka. Złapałem przeziębienie, a na ustach do tej pory mam strupy i opuchliznę. Mimo wszystko polecam! 🙂 Wyjazd raczej ciężko zorganizować na własną rękę, szczególnie … Czytaj dalej Salar de Uyuni