Posted from Marrakesh, Marrakesh-Tensift-El Haouz, Morocco. 4 godzinny z powrotem do Fezu, a później kolejne 10 do Marrakeshu, skąd chłopaki mają lot powrotny. To miasto przypomina Fez pod względem ludzi i szczerze, po kilku dniach obganiania się od naciągaczy w Medinie, czuję się jakbym był pod wpływem jakiegoś terroru psychicznego, a głowa momentami mało nie … Czytaj dalej Pardą, ale ja stąd wypier*..
Tag: Afryka
Chefchaouen – niebieskie miasteczko
Posted from Chefchaouen, Tangier-Tetouan, Morocco. Cóż mogę napisać.. Chefchaouen, czyli niebieskie miasteczko jest.. cholernie niebieskie. Tutaj jest już trochę mniej „przewodników”, zamiast tego, średnio co 5 metrów ktoś proponuje haszysz i niektórych z nich wyjątkowo ciężko spławić. Kif i haszysz są tu dosłownie wszędzie gdzie się nie obejrzeć, można je kupić w sklepie spod lady, … Czytaj dalej Chefchaouen – niebieskie miasteczko
Spoko Maroko
Posted from Fes, Fes-Boulemane, Morocco. Godzina do Lublina, godzina czekania, 3 godziny do Warszawy, godzina czekania, niecała godzina na lotnisko, 2 godziny czekania, 2 godziny do Pizy, 2 godziny czekania, 3 godziny do Fezu.. i tym sposobem po 15 godzinach podróży jesteśmy w Maroko 😉 Mistrzem pierwszego dnia został mężczyzna wyglądający jak żul, wyraźnie chwiejący … Czytaj dalej Spoko Maroko