Torres del Paine :)

Posted from Magallanes y la Antártica Chilena Region, Chile.

Dzisiaj, sprzątając, poczułem się jak te sprzątaczki z filmów, które przyjeżdżają z innego kraju i nic nie rozumieją. W Chile hiszpański jest "słabej jakości" jak powiedzieli mi zarówno ludzie z innych krajów (między innymi nauczycielka hiszpańskiego z Kolumbii), jak i sami chilijczycy i jak niektórzy coś mówią, to nie da się zrozumieć ani słowa. Bynajmniej się tym nie zasłaniam – wiem, że umiem niewiele, ale jak coś mi trzeba to się dogadam. Dodatkowo zobaczyłem jak to jest, jak się posprząta i ktoś zaraz zrobi gorszy burdel niż przed sprzątaniem – świetna lekcja cierpliwości. Momentami żałuję, że nie zostałem w dżungli.

W Torres del Paine są dwie główne ścieżki – w kształcie "W", zajmująca 4-5 dni trekkingu, oraz "O", gdzie trekking trwa 8-9 dni. Długo myślałem, którą wybrać. Wprawdzie to kwestia podejścia, ale kilka dni zimna, deszczu i noclegów w namiocie w takich warunkach zbytnio mnie nie przekonywało. Wybrałem więc full-day tour, gdzie objeżdża się kilka najlepszych punktów w jeden dzień – ależ zrobiłem się leniwy i wygodny.. 😉

Trochę czekałem na lepszą pogodę, aż w końcu udało mi się trafić na chyba najpiękniejszy dzień w całym miesiącu. Co do samego parku nie będę się rozpisywał – zobaczcie zdjęcia. Tak, ta woda naprawdę miała taki kolor i tak, miejscami było tam naprawdę jak w bajce. Świadomie zachwycam się tym dopiero teraz, oglądając zdjęcia – chyba trzeba będzie częściej zostawiać aparat, by zamiast tego bardziej przeżywać daną chwilę.. ale jeszcze tam wrócę.

Tutaj trochę więcej zdjęć: instagram.com/livewhileyouarealive

#travel #zyjpokizyjesz