Gorąco..

Posted from Santa Cruz de Mompox, Bolivar, Colombia.

..temperatura nawet w nocy nie schodzi poniżej 30°C. Choćbym się kąpał 3 razy dziennie, to jeszcze zanim wyjdę spod prysznica, czuję się spocony. Klima w pokoju czasami działa, czasami nie. Nie wiem jak ludzie tu żyją – sauna 24h na dobę.

Miasteczko całkiem ładne, małe i bardzo spokojne. Wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, jest zabytkiem narodowym i faktycznie jest "wyspą". Ale nie wiem czy tu nic nadzwyczajnego nie ma, czy tego nie dostrzegam, czy zwyczajnie ostatnio mało co mnie zachwyca. I myślę, że niewiele zmienia tu fakt, że za dnia widziałem je tylko w pierwszy dzień – jak przyjechałem. Teraz staram się koło południa pracować (po 4 godziny dziennie), po południu się obijam albo śpię, a dopiero wieczorem albo w nocy wychodzę na miasto, pomimo, że i tak ciężko jest wytrzymać.

Poznałem wiele osób z różnych części świata, wczoraj nawet Anglika, więc mogłem sobie w końcu pogadać prawie tak swobodnie, jak po polsku. Dzisiaj np. przyjechał Niemiec, który podróżuje w przeciwnym kierunku, czyli z południa na północ, tak jak wiele spotkanych osób (też nie zna hiszpańskiego i żyje, więc jest dla mnie nadzieja). Poza tym niewiele się dzieje.. muszę kończyć ten wolontariat i jechać dalej, bo wieje nudą.. gorącą na dodatek.