Wizyta na wsi u mamy hosta

Posted from Lima, Lima Region, Peru.

Wczoraj zgodnie z planem pojechaliśmy do mamy Jhona. Było warto, bo zostałem ugoszczony tradycyjnym Ceviche (surowa ryba, cebula, ziemniaki, smażona kukurydza – dość pikantne) i przyznam, że w przeciwieństwie do pierwszej próby jeszcze w Chiclayo, tym razem nawet mi smakowało. Następnie przyszło mi spróbować również tradycyjnej, popularnej potrawy jaką jest Cuy, czyli… świnka morska. Całkiem smaczna gdyby nie ta twarda skóra i nie to, że to wszystko było podane razem na obiad w dość obfitych porcjach – Peruwiańczycy naprawdę sporo jedzą. Wybraliśmy się też do sadów z mandarynkami – tak pysznych i słodziutkich chyba nie jadłem, a na kolację jeszcze kaczka. Nie wiem czy to nie był lepszy dzień niż Mistura ;D